 |
www.grupamotosieradz.fora.pl Grupa Motocyklowa Sieradz
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Roman102
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 110
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 12:21, 13 Mar 2012 Temat postu: Dowcipy |
|
|
Korytarz sejmowy. Z Pomieszczenia PO dobiega chóralnie: Sto lat!! Sto lat!!!
Jakiś dziennikarz pyta przechodzącego posła:
- Co to za impreza?
- Nie, to tylko PO i PSL negocjują granice wieku emerytalnego.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Roman102 dnia Sob 12:04, 17 Mar 2012, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Roman102
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 110
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 12:24, 13 Mar 2012 Temat postu: |
|
|
Przyjeżdża Tusk z wizytą do Benedykta. Jest miło i sympatycznie.
Benedykt pyta: -A jak tam u Was po wyborach?
- Wszystko w jak najlepszym porządku Ojcze Święty.
- Wyborcy zadowoleni, szczęśliwi. Mówią, że takiej Polski chcieli.
Ojciec Święty pokiwał głową, uśmiechnął się i pokazał Tuskowi 6 palców.
- A jak tam u Was z bezrobociem ?
- Doskonale Ojcze Święty. Jest tak dobrze, że młodzi ludzie już zaczynają wracać do kraju z emigracji. Zarobki super, pracodawcy gwarantują doskonałe warunki zatrudnienia.
Ojciec Święty znów pokiwał głową uśmiechnął się i pokazał Tuskowi 6 palców.
- A co w szkolnictwie ?
- Wspaniale. Minister sprawdził się doskonale. Dzieciaki zadowolone, chcą nawet w sobotę i niedzielę chodzić do szkoły.
Ojciec Święty pokiwał głową uśmiechnął się i znów pokazał 6 palców.
Wizyta sie zakończyła Tusk wrócił do Polski i do swoich obowiązków.
Jednak sprawa pokazywania 6 palców nie dawała mu spokoju.
Wybrał się więc do Glempa i pyta;
- Księże Prymasie byłem u papieża, opowiadałem mu co w kraju, a ten na każdą moją odpowiedź pokazywał mi 6 palców.
Co to znaczy?
- Jak to ? Ty katolik i nie wiesz, że chodzi o 6 przykazanie: nie cudzołóż?!
- Nie cudzołóż? A jak to się ma do mnie?
- A co miał powiedzieć? Nie pier..l ?!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
tomasz70
Administrator
Dołączył: 12 Mar 2012
Posty: 345
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 20:36, 14 Mar 2012 Temat postu: |
|
|
- Przykro mi, baco, ale macie raka.
Baca zasępił się, pomyślał, podrapał po głowie i pyta:
- Doktorze, a nie mozycie mi napisać, że mam ejds?
- AIDS..? No, ale dlaczego baco? - pyta zdziwiony doktor.
- Ano, po pirse, to bede pirsy ze wsi co ma ejds, po wtłóre, to bede
mioł pewność, ze po mojej śmirci mojej baby zaden nie rusy, a po
trzecie, to chciołbych zobacyć mordy tych, co juz jom rusali...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Roman102
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 110
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 22:19, 14 Mar 2012 Temat postu: |
|
|
Mąż z żoną leżą wieczorem w łóżku.
Mężowi zachciało się pić, a że leżał od ściany zaczyna powoli przechodzić przez żonę. Ta sądząc, że mąż ma ochotę na seks mówi:
Zaczekaj mały jeszcze nie śpi. Po pewnej chwili mąż ponownie próbuje przejść przez żonę, bo dalej męczy go pragnienie. Mówiłam ci zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi. Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę, a potem wstaje delikatnie, żeby nie przeszkadzać żonie i nie budzić dziecka. Idzie do kuchni, odkręca kran i nic - nie ma wody Sprawdza w czajniku, też nie ma. Pić mu się chce okropnie. Wyciąga więc z lodówki szampana. Żona słysząc huk otwieranego szampana pyta: Co ty tam robisz? Na to dziecko, które jeszcze nie spało mówi: No tak... nie chciałaś mu dać dupy to się zastrzelił!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Roman102
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 110
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 8:57, 17 Mar 2012 Temat postu: |
|
|
Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat. Włamuje się do domu, szuka pieniędzy i broni, ale tylko znajduje młodą parę w łóżku. Rozkazuje facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas przywiązywania dziewczyny do łóżka, całuje ją w szyję, wstaje i idzie do łazienki. Kiedy tam siedzi, mąż mówi do żony:
- Słuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia, spójrz na jego ubranie. Pewnie spędził mnóstwo czasu w pierdlu i nie widział kobiety przez lata. Widziałem, jak całował cię w szyję. Jeśli będzie chciał seksu, nie opieraj się, nie narzekaj, rób, co ci każe, po prostu spraw mu przyjemność. Ten facet musi być niebezpieczny, jeśli się zezłości, zabije nas. Bądź silna, kotku. Kocham cię.
Na to jego żona:
- Nie całował mnie w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że jest gejem i że jesteś śliczny. Spytał, czy mamy jakąś wazelinę w łazience. Bądź silny, kochanie, też cię kocham.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Roman102
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 110
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 10:25, 17 Mar 2012 Temat postu: |
|
|
Tatusiu, czy ja jestem adoptowany?
Byłeś. Ale Cię oddali.
- Postanowiłem dać żonie więcej swobody - mówi kumpel do kumpla.
- W jaki sposób?
- Powiększam kuchnię..
Podchodzi do baru 3 murzynów i jeden mulat.
Barman: Co podać najjaśniejszemu panu ?
Zięć spotyka teściową: - A mama dzisiaj bez stanika ?...
Kobieta lekko zasłania ubrany tors rękoma i pyta: - A Ty skąd to u licha wiesz..?
A zięciaszek z dumą w głosie: - Bo się mamusi zmarszczki na twarzy i szyi wygładziły ...
Pogrzeb - wdowa chowa swego meza:
Grabarz pyta: - Ile lat miał mąż ?
- 98.
- A pani ile ma ?
- 97.
- To opłaca się pani wracać do domu ?
Na rozprawie rozwodowej:
- A pan jakie ma zastrzeżenia do żony?
- Panie sędzio ta cholerna baba żyć mi nie daje, ciągle czegoś chce!
- Prosimy o jakieś przykłady...
- Ależ bardzo proszę! W sobotę wpadli kumple na piwko.
Siedzimy na tarasie, gadamy, pijemy, słoneczko świeci bo lipiec gorący jak nie wiem, a ta jak nie zacznie znowu: - wyrzuć choinkę i wyrzuć choinkę!
Przychodzi kobieta do lekarza, cala w siniakach...
Lekarz: - Co się pani stało?
Kobieta: - Panie doktorze, już nie wiem co mam dalej robić... Za każdym razem kiedy mój mąż przychodzi do domu pijany, bije mnie.
Lekarz: - Hmm znam jeden absolutnie pewny i efektywny środek! W przyszłości, kiedy pani mąż przyjdzie pijany do domu, weźmie pani filiżankę herbaty rumiankowej i niech pani płucze gardło i płucze i płucze....
Dwa tygodnie później przychodzi ta sama kobieta do tegoż lekarza.
Wygląda kwitnąco.
Kobieta: - Panie doktorze, wspaniała rada! Za każdym razem, kiedy mój mąż wtacza się do mieszkania, ja płucze gardło i on nic mi nie robi!
Lekarz: - Widzi pani - po prostu: trzymać pysk zamknięty.
Chirurg do pacjenta:- Jest pan przesądny?
Nie, dlaczego pan pyta?
Bo od jutra będzie pan wstawał tylko lewą nogą.
Dwaj młodzi księża rozmawiają na temat spowiedzi. Pierwszy stwierdza:
-Od tego, co się teraz słyszy od młodzieży przy spowiedzi,to się człowiekowidosłownie czapka podnosi... na to drugi:
- To po co kładziesz ją na kolanach...!
Pijak do pijaka:
- Chodź ze mną pogratulować Stefanowi. Dziecko się mu urodziło.
- Tak? A co ma?
- Wyborową.
Na ławce w parku siedzi staruszek i strasznie płacze
Podchodzi do niego przechodzień i zapytuje: Dlaczego płaczesz?
Synu mam 88 lat, dwa tygodnie temu ożeniłem się z najseksowniejsza laska w okolicy, ma 22 lata, 90/60/90, super gotuje, kochamy się kiedy chcę, wieczorem mi czyta...
- No to o co chodzi?
Nie pamiętam gdzie mieszkam!
Blondynka wypełnia formularz:
Imię: Maria
Nazwisko: Kowalska
Urodzona: tak
Mistrz Polski w skokach spadochronowych wspomina swój "pierwszy raz":
- Wyskoczyłem z samolotu i poczułem się jak ptak...
- Taki wolny? - przerywa jeden ze słuchaczy.
- Nie, po prostu leciałem i srałem...
- Coś ty najlepszego zrobił! - wita żona męża wracającego z pracy.
- Gosposia złożyła wymówienie, bo podobno ordynarnie nawymyślałeś jej przez telefon...
- A to nie byłaś ty?!
Światem rządzi miłość. Ja na przykład kocham wypić.
Adam i Ewa spacerują po raju
- Adam, kochasz mnie?
- A kogo mam kochać...
Modlitwa kobiety przed posiłkiem:
"I spraw, Panie Boże, by te wszystkie kalorie poszły w cycki!"
Przeciętna amerykańska kobieta ma wymiary 90-60-90.......w calach.
Gra wstępna jest bez sensu.
To tak jakby trąbić przez 15 minut przed wjazdem do garażu.
Dlaczego huragany dostają imiona kobiet?
- Bo najpierw są cieple i wilgotne, a później zabierają domy i samochody.
Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, na wstępie pragnę zaznaczyć, że jestem jeszcze dziewicą
- A to się świetnie składa, bo ja właśnie jestem lekarzem pierwszego kontaktu
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Roman102
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 110
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Czw 21:47, 22 Mar 2012 Temat postu: |
|
|
Dlaczego ekolodzy są przeciwni futrom, a nie skórom?
- Bo łatwiej się dokucza bogatym paniusiom, niż motocyklistom.
(Bo od motocyklistów można prędzej dostać wpierdol)
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Roman102 dnia Czw 23:51, 22 Mar 2012, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Leon
Dołączył: 17 Mar 2012
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łubna Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Czw 21:54, 22 Mar 2012 Temat postu: |
|
|
Przychodzi mały Jasio do apteki i mówi do aptekarza:
- Proszę mi dać coś do zapobiegania ciąży!
Aptekarz się zdenerwował i reprymenduje Jasia:
- Po pierwsze - to o takim czymś mówi się szeptem, a nie na cały głos,
- Po drugie - to nie jest dla dzieci,
- Po trzecie - niech ojciec sobie sam przyjdzie,
- Po czwarte - są tego rózne rozmiary.
Jasiu też się w tym momencie wkurzył, więc mówi:
- Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i wyraźnie,
- Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko przeciwko dzieciom,
- Po trzecie - to nie dla ojca, tylko dla mamy,
- Po czwarte - mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie rozmiary.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Niedziela. 4.12 rano. Niemożebnie skacowany facet wraca do domu. Wpada do kuchni, odkręca kran z wodą i pije... pije... pije.
- Leokadia! - krzyczy napiwszy się. - Leokadia, wstawaj! Dzieci budź! Chodźcie tu szybko!
- Co się stało?!
- Spróbujcie jaka cudowna woda! Co za smak!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Roman102
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 110
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 9:05, 25 Mar 2012 Temat postu: |
|
|
Analiza wiersza
Słońce w górze zapierdala,
Żaba w wodzie dupę moczy,
Kurwa, co za dzień uroczy...!!!?
Wiersz jednozwrotkowy, trzywersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem.
Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko
otaczająca go przyroda.
Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody część żaby jest pretekstem do euforii. Szybko poruszające się słońce sugeruje wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy budzi się z otchłani zimy.
Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna, oddaje doskonale szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istotą ludzką. Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem.
W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, w którym wyrósł, za poświecenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia.
Szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Roman102
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 110
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 9:08, 25 Mar 2012 Temat postu: |
|
|
Jasio, pisząc wypracowanie, pyta tatę:
- Tato, jak się powinno pisać: Królowa Lodu, czy Królowa Loda?
- To zależy, synu, czy chcesz, żeby była postacią negatywną, czy pozytywną...
- Więc, dlaczego chce Pan się rozwieść z żoną?
- Wysoki sądzie, ta kobieta mi żyć nie daje. Kwiecień ciepły, chłopaki wpadli na piwo, a ona ciągle - "Wyrzuć choinkę, wyrzuć choinkę!"
Pani w szkole pyta Jasia:
- Jasiu, jakie jest najszybsze zwierzę na świecie?
- Gepard, proszę pani.
- A najszybszy ptak?
- Ptak geparda.
Dziennikarka przeprowadza wywiad na siłowni z największym
mięśniakiem, który na wszystkie pytania odpowiada:
- yyy...
- yyyhy...
- nooooo...
- eeee....
W końcu zdenerwowana mówi: Po co panu głowa?
A mięśniak na to:
- jem niom
Dwóch narkomanów gotuje kompot w wielkim garze. To jeden zamiesza chochlą, to drugi... Nagle jeden pyta:
- Ty, a co by było, jakbym ja sobie ten cały gar naraz zapodał?
- Weź przestań. Poszłaby ci krew z uszu, z oczu, a na twarzy pojawiłyby ci się krwawe ślady.
- Taki mocny ten towar?
- Nie, tak bym ci tą chochlą przypierdolił...
W dżungli wylądowali Polak, Niemiec i Rusek gdzie zostali złapani przez tamtejszych mieszkańców i porwani do swojej wioski.
Wódz powiedział porwanym:
-Zabijemy was a z waszych skór zrobimy łódkę, lecz zanim to zrobimy możecie przed śmiercią poprosić o jeden przedmiot.
Niemiec poprosił o list w butelce.
Rusek o wielką ucztę przed śmiercią
Polak poprosił o widelec
Zdziwieni mieszkańcy dżungli podali mu widelec.
Wziął go do ręki i zaczął wbijać go sobie w skórę mówiąc:
-Chuja będziecie mieć a nie łódkę!
W której ręce dżentelmen powinien trzymać widelec, jeśli w lewej trzyma kotlet?
Kocha się szef z sekretarką:
- Szefie, może drzwi zamkniemy? Całe biuro patrzy...
- Nie! Jak zamkniemy drzwi, pomyślą, że pijemy wódkę
Adam i Ewa tworzyli idealną parę:
- On nie musiał wysłuchiwać, za kogo ona mogła wyjść za mąż.
- Ona nie musiała wysłuchiwać jak gotowała jego matka.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Roman102
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 110
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 9:08, 25 Mar 2012 Temat postu: |
|
|
Jeden facet w urzędzie pośrednictwa pracy w Tarnowie zobaczył anons
dotyczący pracy jako "Asystent Ginekologa".
Żywo zainteresowany zapytuje urzędnika o szczegóły
Urzędnik odpowiada, że praca polega na przygotowaniu kobiet do badania a więc :
- pomoc kobietom rozebrać się, położyć je na łóżku
- następnie ostrożnie umyć ich "intymne miejsca" następnie zaaplikować krem do golenia i ostrożnie ogolić włosy tam na dole
- i na koniec wmasować olejek w te miejsca które będą badane tak żeby kobieta była gotowa do badania.
- Pensja jest 5.300 złotych + dodatki ale jak chcesz tą prace to musisz pojechać do Bielska-Białej.
Facet pyta urzędnika :
- A wiec praca jest w Bielsku ?
- Nie odpowiada urzędnik, praca jest w Tarnowie, natomiast w Bielsku-Białej jest koniec kolejki.....
Lekcja w podstawówce. Pani pyta Halinkę, kim chce zostać w dorosłym życiu.
- Lekarzem. Chcę nieść pomoc ludziom.
Bardzo dobrze, brawo.
- A ty Krysiu?
Nauczycielką matematyki. To trudny przedmiot, a na korepetycjach można nieźle zarobić.
No dobrze, dobrze... A ty Jurku? - pyta pani najgorszego ucznia, obiboka i olewacza
- Ja chcę być menelem.
- Jak to?! Jest tyle w życiu możliwości?
- Nie interesuje mnie to. Ja chcę być menelem. Stoję przed sklepem, zawsze mi piwo postawią. Pogadam, wyśpię się. Chce być menelem..
Minęło 25 lat.
Jurek stoi na 56 piętrze swego apartamentowca w Dubaju. Patrzy na zatokę, gdzie przygotowywany jest jego jacht motorowy do wyjścia w morze. Patrzy na jedno i drugie i ze smutkiem zadaje sobie pytanie:
- Kurwa!!!!!!!!!!! W którym miejscu popełniłem błąd????????
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Roman102
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 110
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 20:13, 30 Mar 2012 Temat postu: |
|
|
Przychodzi otyła kobieta do dietetyka żeby się odchudzić bo próbowała wszystkiego i była w wielu miejscach i nic oraz nikt jej pomóc nie potrafi.
Dietetyk jej na to:
-Mam dla pani wspaniałą dietę! Może pani jeść co chce i ile chce alee ....... - tu zapadło milczenie - musi pani wszystko przyjmować przez odbyt.
Kobieta się zdziwiła ale se myśli - co mi tam wszystkiego próbowałam więc mogę spróbować i tego.
Po miesiącu zgłasza się do lekarza i odpowiada mu na jego pytanie co do działania diety:
- Schudłam 30kg czuję się świetnie, po prostu rewelacyjna ta dieta panie doktorze.
Jednak lekarz się jej przygląda uważnie i pyta:
- A co pani się tak kręci, owsiki?
a kobieta na to:
- Nie skądże panie doktorze, ja sobie tak po prostu gumę żuję.Na statku stary bosman zaciąga się fajka. Podchodzi do niego kulawy pirat:
- Arrgh... bosmanie, używamy tego samego tytoniu, a jednak aromat z twojej fajki jest o niebo lepszy od mojego. Powiedz kamracie jak to robisz?
Bosman na to:
- Ha, mam na to pewien stary sposób: do tytoniu dodaje zawsze parę włosów łonowych młodej dziewczyny...
Zawinęli do portu, po powrocie na pokład kulawy podchodzi do bosmana, wręcza mu fajkę mówiąc:
- No, spróbuj teraz , zrobiłem jak radziłeś!
Bosman wciąga dym, rozsmakowuje się nim przez chwile i wypuszcza majestatycznie przez nos mówiąc:
- Za blisko dupy rwiesz...
Pewien człowiek spacerował sobie po plaży gdy zobaczył zakorkowaną butelkę. Rozejrzał się dookoła i nie widząc nikogo otworzył butelkę. Z butelki wyfrunął Dżin i odzywa się:
- Dzięki twojej uprzejmości jestem wolny! Spełnie jedno twoje życzenie, ale tylko JEDNO!
Mezczyzna pomyślał i mówi:
- Zawsze chciałem spędzić wakacje na Hawajach, ale boje się samolotów, a na statkach dostaję klaustrofobii i choroby morskiej. Gdyby jednak był dojazd autostradą, to bym sobie pojechał. Dżin zastanowił się i mówi:
- Chyba NIE DA RADY. Ocean jest za głęboki, za dużo materiałów by było potrzeba. Czy nie możesz wymyślić czegoś innego?
Meżczyzna pomyślał jeszcze chwilkę i mówi:
- Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie zastanawia. Chciałbym zrozumieć kobiety, co je rozśmiesza, czemu płaczą bez powodu, czemu mają taki temperament i w ogóle wszystko.
Dzin zamyślił się
- Chcesz mieć na tej autostradzie 4, czy 5 pasów?
Piraci zdobyli i zatopili na pełnym morzu statek pasażerski. Pasażerów przenieśli na swój okręt i ustawili kobiety przy lewej burcie, a mężczyzn przy prawej. Po godzinie wyszedł na mostek pijany kapitan piratów i wybełkotał:
- Kobiety za burtę, a mężczyzn wyruchamy!
- Ale męźczyzn się nie rucha! - krzyknęły chórem kobiety.
- Rucha się rucha! - krzyknęli chórem mężczyźni.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Anula
Dołączył: 15 Mar 2012
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 11:45, 01 Kwi 2012 Temat postu: |
|
|
Dentysta schyla się właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie, gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie: - Czy mi się to tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach?
Pacjent spokojnym głosem: - To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy
sobie ból zadawali... Prawda, Panie Doktorze...?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Roman102
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 110
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 21:42, 03 Kwi 2012 Temat postu: |
|
|
Byłem dziś w ZUS-ie
O, Jezusie!
Pół dnia tam byłem.
Cud, że przeżyłem.
- Hm, proszę Pana, w tej deklaracji
W kodzie pocztowym nie mamy spacji.
- Skąd ja mam wiedzieć, gdzie wstawić kreskę?
- Musi wypełnić Pan raz jeszcze.
Więc wypisuję jeszcze raz.
Nic się nie stało. Ja mam czas.
- A tutaj, o, w słowie "składkę"
Ogonek wyszedł poza kratkę.
Mamy komputer (mądra maszyna),
Tego ogonka nie przetrzyma.
Był tu przedwczoraj taki klient,
Wstawił ogonek, a za chwilę
Komputer wysiadł
I do dzisiaj
Znaleźć nie można trzech milionów.
I komu to potrzebne, komu?
Więc wypisuję jeszcze raz.
Nic się nie stało. Ja mam czas.
- O, tu jest błąd! Fundusz wypadkowy
Mamy od wczoraj całkiem nowy.
Wzrosło o dwa przecinek trzy.
Musi Pan zmienić, przykro mi.
- Lecz kiedy byłem tu poprzednio
Wisiała kartka, tam, przede mną,
że wypadkowy po staremu
a teraz zmiana, no i czemu?
- Kartka na ścianie, że tak powiem,
jest dokumentem nieurzędowym.
A składka wzrosła, to jest fakt.
Musi Pan zmienić, nie, czy tak?
Więc wypisuję jeszcze raz.
Nic się nie stało. Ja mam czas.
Po wypełnieniu sześciokrotnym
postanowiłem być bezrobotnym.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Roman102 dnia Wto 21:45, 03 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Roman102
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 110
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 21:53, 03 Kwi 2012 Temat postu: |
|
|
Pamiętnik z Bieszczad
Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Bieszczadach. Boże jak tu pięknie!
Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać,
kiedy pokryją się śniegiem.
14 października
Bieszczady są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście zmieniły kolory
- tonacje pomarańczowe i czerwone.
Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni.
Jakie wspaniałe! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi.
Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba!
11 listopada
Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś może chcieć zabić coś
tak wspaniałego, jak jeleń!
Mam nadzieję, że wreszcie spadnie śnieg.
2 grudnia
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było
przykryte białą kołdra. Widok jak z pocztówki bożonarodzeniowej!
Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę
dojazdową. Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną (wygrałem), a
potem przyjechał pług śnieżny, zasypał to, co odśnieżyliśmy i znowu
musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową
Kocham Bieszczady!
12 grudnia
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Jest pięknie!
Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z drogą dojazdową.
Po prostu kocham to miejsce.
Piotr Wieriórski 14:21:53
19 grudnia
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę
dojazdową nie dojechałem do pracy.
Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny.
22 grudnia
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe dłonie mam
w pęcherzach od łopaty.
Jestem przekonany, że pług śnieżny czeka tuz za rogiem, dopóki nie
odśnieżę drogi dojazdowej. Skurwysyn!
25 grudnia
Wesołych Pierdolonych świąt!
Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten
skurwysyn od pługu śnieżnego... przysięgam - zabiję!!
Nie rozumiem, dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to gówno.
27 grudnia
Znowu to białe kurestwo spadło w nocy.
Przez trzy dni nie wytknąłem nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi
dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług.
Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą białego
gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięć centymetrów
tej nocy.
Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?
Piotr Wieriórski 14:22:24
28 grudnia
Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć centymetrów
tego białego kurestwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata!
Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten chuj przyszedł pożyczyć ode mnie
łopatę! Powiedziałem mu, że sześć już połamałem kiedy odgarniałem
to gówno z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią rozpierdoliłem o jego
zakuty łeb.
4 stycznia
Wreszcie wydostałem się z domu.
Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód
wpadł mi pierdolony jeleń i całkiem go rozjebał. Narobił
szkód na trzy tysiące.
Powinni powystrzelać te skurwysyńskie jelenie. Że też myśliwi nie
rozwalili wszystkich w sezonie!
3 maja
Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał
od tej jebanej soli, którą posypują drogi..
18 maja
Przeprowadziłem się do miasta.
Rudy kocur z trudem przebijający się przez zaspy, z wysiłkiem odrywając swoją zmrożoną męskość od lodu krzyczy na całe gardło:
- No i **** gdzie?! Pytam was - gdzie jest ta pierdolona wiosna do kurwy nędzy? Co za pojebany kraj?! Gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie skowronków?! Choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron - gdzie to **** wszystko jest?! A odwilż kiedy wreszcie przyjdzie? Śnieg z nieba napierdala jakby ich tam w górze pojebało... Niby ponoć wiosna już jest, **** - łgarstwo i oszustwo na każdym kroku, **** ...
A ludzie słysząc kocie krzyki uśmiechają się do siebie i mówią łagodnie:
- Słyszysz jak się drze? Wiosna idzie... Kotów nie oszukasz... Wink
Przeprowadziłem się z powrotem do miasta.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Roman102 dnia Wto 22:02, 03 Kwi 2012, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|