 |
www.grupamotosieradz.fora.pl Grupa Motocyklowa Sieradz
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Roman102
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 110
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 12:39, 06 Kwi 2012 Temat postu: |
|
|
Koleś postanowił się żenić, idzie rozmawiać ze swoja matką:
- Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i będzie nam wspaniale.
- Ech, no dobrze, ale muszę ją poznać.
- To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a ty zgadniesz, która jest moją wybranką.
>- Niech i tak będzie.
Następnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę
- To ta ruda pośrodku.
- Dokładnie. Skąd wiedziałaś?
- Bo już mnie wkurwia!
******************************
Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, na wstępie pragnę zaznaczyć, że jestem jeszcze dziewicą
- A to się świetnie składa, bo ja właśnie jestem lekarzem pierwszego kontaktu
******************************
Mocno napruty gość wsiada do taksówki i mówi do taksówkarza:
- Na dworzec! Ale to bardzo szybko!
- Na to taksówkarz: - Proszę pana, ale my już jesteśmy na dworcu!
Na co zdziwiony pijaczek wyjmuje z kieszeni 50 złotych i mówi:
Masz! Ale na drugi raz tak nie zapie*dalaj!
*****************************
Dwaj młodzi księża rozmawiają na temat spowiedzi. Pierwszy stwierdza:
-Od tego, co się teraz słyszy od młodzieży przy spowiedzi,to się człowiekowidosłownie czapka podnosi... na to drugi:
- To po co kładziesz ją na kolanach...!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
tomasz70
Administrator
Dołączył: 12 Mar 2012
Posty: 345
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 15:49, 06 Kwi 2012 Temat postu: |
|
|
Dwaj kolesie, Roman i Gwidon, pochlali się i usnęli. Roman budzi się rano.
- Hehehe, jak usnąłeś, to cie wyr*chałem. 1:0 dla mnie - mówi Gwidon.
Zasmucił się Romek. I z nerwów zaczął pić. Razem z Gwidonem. Znów pochlali i usnęli. Gwidon budzi się rano.
- Hehehehe, jak usnąłeś to cię wyr*chałem. Remis, 1:1 - śmieje się Romek.
- k***a, ja wtedy żartowałem! - płacze Gwidon.
- Cóż, no to wygrywam...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
paneuro
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 61
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 20:15, 07 Kwi 2012 Temat postu: |
|
|
Pani pyta sie w szkole Jasia
-Jasiu, kim byś chciał zostać jak dorośniesz?
Jasiu niewiele się zastanawiając odpowiada: -ROCKERSEM
-Jasiu a czym zajmuje się ROCKERS? Pyta się pani
-Rockers śmiga na motorze pije piwo i wali panienki
-Jasiu a co robisz w tym kierunku, aby być ROCKERSEM?- pyta Pani
-Śmigam na rowerze pije mleko i walę konia?
Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje pytanie dodatkowe.
- Sytuacja na drodze. Ma pan skrzyżowanie. Po lewej nadjeżdża pojazd uprzywilejowany. Przed panem ciąg samochodów z pierwszeństwem, a po prawej tramwaj. Kto jedzie pierwszy !?!
- Yyyyyy .... motocyklista !!!
- Panie jaki motocyklista. Przecież mówię panu, że lewo - uprzywilejowany, na wprost inny uczestnicy, a po prawej tramwaj. Skąd się panu wziął motocyklista !?!
- A ch.j wie skąd oni się biorą !
Odrapany i rozklekotany komarek wjeżdża na autostradę.
- 10 złotych - mówi strażnik.
- Sprzedane! - odpowiada zadowolony kierowca.
Gazda z gaździną jadą furmanką drogą koło autostrady.
Nagle koło nich przemknął motocyklista... ale bez głowy.
- Noo - rzekł gazda.
Po chwili przemknął drugi motocyklista... też bez głowy.
- Nooooo - rzekł gazda.
I zowu przemknął kolejny motocyklista... również bez głowy.
- Weźże Hanuś, rzuć te kose inacej na wozie.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez paneuro dnia Sob 20:28, 07 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
paneuro
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 61
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 20:52, 07 Kwi 2012 Temat postu: |
|
|
Na świecie są dwie grupy blagierów-bajerantów... wędkarze i motocykliści.
Pewnego razu nad rzeką spotyka się dwóch wędkarzy. Jeden z nich to motocyklista,
a że ryby nie brały postanowili wspólnie wypić flaszkę.
Wędkarz zaczyna opowiadać:
- Kiedyś w tym miejscu złapałem taaaaaaakiego szczupaka... normalnie jak go
wsadziłem na tylne siedzenie do malucha to jakieś 70cm ogona wystawało przez otwarte okno...
Motocyklista na to:
-A ja tuż obok to miałem zahaczkę... Ciągnę!! Ciągnę!! ale powoli idzie...
Myślę sobie ale ryyyyyba!!
A tu nie... jak podholowałem do brzegu to kierownicę od motocykla zobaczyłem...
Patrzę, a to BMW Sahara!! wlazłem do wody i wypchnąłem na brzeg... koła się kręcą!!
Nawet światła się palą!!
Wędkarz na to:
-Nie bajeruj... 60 lat po wojnie?? światła??
-No dobra... odejmij te 70cm szczupaka, a ja zgaszę światła w tym BMW...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
tomasz70
Administrator
Dołączył: 12 Mar 2012
Posty: 345
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 22:13, 07 Kwi 2012 Temat postu: |
|
|
Na ławce w parku siedzą dwaj emeryci:
- Popatrz, jaka ta dzisiejsza młodzież ma ciężko w tym kryzysie! Jednego papierosa na pięciu muszą palić...
- No, ale dzielne chłopaki! Mimo wszystko się chichrają na całego!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
paneuro
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 61
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 20:00, 08 Kwi 2012 Temat postu: |
|
|
[link widoczny dla zalogowanych]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Roman102
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 110
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 19:30, 11 Kwi 2012 Temat postu: |
|
|
Księdzu ktoś nagminnie podbierał jabłka z sadku. Zaczaił się kiedyś wieczorem i wkrótce jak zapadł zmrok na drzewo ktoś wlazł. Ksiądz podbiegł, złapał jegomościa za wora i pyta:
- ktoś ty ?
- ciszaaaa ...
- przekręcił raz i pyta - ktoś ty?
- ciszaaaa ...
- przekręcił drugi raz i pyta - ktoś ty ?
- Ja ... Ja ... Janek ...
- co za Janek ?
- ciszaaaa ...
- przekręcił trzeci raz
- Ja ... Ja ... Janek ... nie ... nie ... niemowa
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Anula
Dołączył: 15 Mar 2012
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 10:09, 22 Kwi 2012 Temat postu: |
|
|
Żona zdradza męża z motocyklistą,pewnego razu mąż wraca wcześniej do domu ,wystraszony motocyklista chowa się do szafy,maż chowając płaszcz w szafie widząc faceta obcego pyta żonę co on tu robi? żona odpowiada- MOTOCYKLIŚCI SĄ WSZĘDZIE
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Anula
Dołączył: 15 Mar 2012
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 15:37, 22 Kwi 2012 Temat postu: |
|
|
Policjant zatrzymuje motocykliste jadącego w czapce zamiast
kasku:
-dzień dobry, dlaczego to sie bez kasku jeździ, co?
-no...to dlatego, że przeprowadziłem test na bezpieczeństwo otóż
wzięłem czapke i kask...zrzuciłem z 10 piętra i co się okazało?
Kask pękł a czapka pozostała nienaruszona...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Roman102
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 110
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 10:30, 04 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzęsą na kierownicy. Wyprzedziło go BMW, dziadek się wystraszył. BMW zatrzymało się na światłach, dziadek z tego strachu nie dał rady, przywalił w tył beemki. Wysiada z niej dwóch łysych :
- I co dziadek, - przyjebałeś
- Tak - (cienkim wystraszonym głosem).
- Masz kasę?
- Nie.
- A ubezpieczenie?
- Nie.
- A syna?
- Mam.
- To masz tu komóreczkę, dzwoń po synka, to odrobi u mnie, bo ty się do roboty nie nadajesz... Dziadek zadzwonił, podjeżdżają 3 Mercedesy S-klasa, wysiada kilku byków i jeden z nich mówi:
- I co tatuś? - Przypierdolił jak cofał ?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
tomasz70
Administrator
Dołączył: 12 Mar 2012
Posty: 345
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 23:18, 05 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
Pracownik często spóźniał się do pracy, bo zasypiał. Kierownik zagrozili chłopu zwolnieniem i biedak kupił sobie kilka budzików. Któregoś dnia budzi się rano 8:15 (do pracy na . Budziki nawet nie gdaknęły. Przerażony leci do sąsiada - dentysty i mówi:
- Rwij pan 4 zęby z przodu i pomaż pan mi twarz krwią, powiem, że miałem wypadek.
Po zabiegu, pyta dentysty ile się należy, ten mówi 400zł. Gość zdziwiony mówi, że normalnie jest 40zł od sztuki, dentysta na to:
- Tak, ale dzisiaj jest niedziela...
Mąż do żony: - Powiedz mi coś takiego co mnie jednocześnie podbuduje i wk***i. Żona: - Masz większego fiuta niż twój brat.
Mąż i żona. On kierował samochodami i jeździł w trasy. Pewnego dnia żona zwraca się do małżonka:
- Kochanie, jak pojedziesz na te dwa dni w trasę to wysadź mnie przy drodze to trochę dla nas zarobie.
Mąż się zgodził. Wraca po 2 dniach i pyta żony:
- No i ile zarobiłaś?
Ona na to:
-555zł
Odparł:
- Co za kretyn dał Ci 5zł?
Na co żona:
- Wszyscy tak dawali.
Pewna pani miała 12 synów. Każdego z nich nazwała Jan. Któregoś dnia zdziwiona sąsiadka pyta się matki 12 chłopców jak ich woła na śniadanie. Na to mama Janów:
-Jak to jak? Zwyczajnie. Po imieniu.
-A jeżeli chcesz zawołać tego konkretnego, to jak?- pyta się sąsiadka.
Po nazwisku.- odpowiada zdziwiona matka.
Młody chłopak wstąpił do zakonu. Zakonnik go oprowadza po klasztorze i mówi:
- Tu jest sala gimnastyczna, możesz z niej korzystać kiedy chcesz oprócz czwartku.
Następnie pokazuje mu stołówkę i mówi że też może jeść w niej kiedy chce oprócz czwartku.
Potem jest sypialnia i też że może tu się zdrzemnąć kiedy chce ale oprócz czwartku. Następnie wchodzą do pomieszczenia a tam jest szafa a w niej wypięta goła d*pa.
Zakonnik mówi:
- Jak będziesz miał potrzebę to możesz tu przyjść i sobie bzyknąć ale oprócz czwartku.
Tamten zaciekawiony pyta zakonnika czemu wszystko może oprócz czwartku?
A zakonnik mu odpowiada:
- Bo w czwartek masz dyżur w szafie.
Wpada mężczyzna do domu teściowej.
Gwałtownym ruchem rozpina koszulę odsłaniając klatkę piersiową i krzyczy:
- Pluj mamusiu, pluj! - lekarz kazał smarować jadem żmij
Pijany gość widelcem gania po talerzu śliskiego grzyba.
Podchodzi do niego inny gościu, łapie garścią grzyba, wkłada do ust i połyka.
Pierwszy mówi:
- I co przeszedł, przeszedł? Bo mnie się skurczybyk 3 razy zwrócił.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez tomasz70 dnia Pon 21:01, 07 Maj 2012, w całości zmieniany 3 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Roman102
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 110
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Czw 10:17, 10 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji, nauczycielka przedstawia nowego ucznia amerykańskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii.
Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie czyje to są słowa: 'Dajcie mi wolność albo śmierć'?
W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Suzuki podnosi rękę i mówi:
- Patrick Henry 1775 w Filadelfii.
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedział: 'Państwo to ludzie, ludzie nie powinni więc ginąć'?
Znowu wstaje Suzuki: - Abraham Lincoln w 1863 w Waszyngtonie.
Nauczycielka spogląda na uczniów z wyrzutem i mówi:
- Wstydźcie się. Suzuki jest Japończykiem i zna amerykańską historię lepiej od Was!
W klasie zapadła cisza i nagle słychać czyjś głośny szept:
- Pocałuj mnie w dupę pieprzony Japończyku!
- Kto to powiedzial ? – krzyknęła nauczycielka na co Suzuki podniósł rękę i bez czekania wyrecytowal: Generał McArthur 1942 na Guadalcanal oraz Lee Iacocca 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze.
W klasie zrobiło się jeszcze ciszej i tylko dało się usłyszeć cichy szept: Rzygać mi się chce...
- Kto to był !? – wrzasnęła nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiedział: George Bush senior do japońskiego premiera Tanaki w 1991 podczas obiadu.
Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstał i ryknął:
- Obciągnij mi druta!
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem:
- To już koniec. Kto tym razem?
- Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w Bialym Domu – odparł Suzuki bez mrugnięcia okiem.
Na to inny uczeń wstał i krzyknął:
- Suzuki to kupa gówna!
Na co Suzuki:
- Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku
Klasa już całkowicie popada w histerię, nauczycielka mdleje gdy otwieraja się drzwi i wchodzi dyrektor.
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem!
A Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budżetowej w Warszawie w 2003 roku.
Suplement.
Suzuki – wersja skrócona.
Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji, nauczycielka przedstawia nowego ucznia amerykańskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii.
A klasa:
- WYPIERDALAJ !
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Roman102
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 110
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 9:18, 12 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
Przychodzi gość do spowiedzi mówi;
-Miałem stosunek seksualny z mężczyzną.
na to ksiądz
-Będzie Piekło!!!
A gość na to:
- Już piecze!!!!!!
Jaka jest różnica między Polką a Chinką ???
Jak Polce kupisz spodnie to ci zrobi loda - a jak Chince kupisz loda to ci zrobi spodnie...
Noc. Wielki pożar. Siedem jednostek straży pożarnej walczy z żywiołem. Do kierującego akcją podchodzi jakiś facet:
- Jak wam idzie? Nikt ze strażaków nie ucierpiał?!
- Niestety - odpowiada strażak - dwóch naszych ludzi zostało w płomieniach, a sześciu jest ciężko poparzonych. Ale za to wynieśliśmy z budynku szesnaście osób - trwa reanimacja.
- Szesnaście osób? Przecież tam był tylko ochroniarz!
- Skąd pan wie?! Kim pan jest?
- Kierownikiem tego prosektorium
Spotyka się trzech kumpli i rozmawiają, który z nich ma najbrzydszą teściową:
Pierwszy: Ja mam tak brzydką teściową, że nie mogę na nią patrzeć.
Drugi mówi: Ja mam tak brzydką teściową, że musiał bym ją zamknąć w pokoju bez okien.
Trzeci mówi: Ja mam tak brzydką teściową, że jak zrobiłem jej zdjęcie i powiesiłem na drzewie to szpaki oddały mi zeszłoroczne czereśnie.
Obecnie jest możliwość adoptowania Greka za jedyne 500 Euro .
Grek będzie robić za Ciebie wszystko na co nie masz czasu.
Spać za Ciebie do jedenastej.
Chodzić za Ciebie na kawę oraz na papierosa.
Odbywać poobiednią sjestę, a wieczorem siedzieć za Ciebie w knajpce lub przed telewizorem. Za dodatkową opłatą 50 Euro może też poopierdalać się za Ciebie na Facebooku
Ja już adoptowałem i mam luz - mogę pracować od rana do wieczora!
Facet zobaczył na ulicy kobietę z idealnymi piersiami. Podbiegł do niej i spytał się:
- Czy dasz mi jedną ugryźć za stówę?
- Wal się pan.
- To może za tysiąc?
- Nie jestem dziwką.
- A za 10.000 zł?
Kobieta pomyślała sobie, że to spora sumka i warto ją zdobyć.
- Dobrze, ale nie tu.
Poszli w ciemny zaułek, gdzie kobieta rozebrała się od pasa w górę pokazując najpiękniejsze piersi na świecie. Facet zaczął je lizać, pieścić, ssać i całować, ale nie gryzł. W końcu zniecierpliwiona kobieta powiedziała:
- To ugryzie pan czy nie?
- Nie, trochę drogo...
Wchodzi facet z karabinem do baru i krzyczy:
-Kto mi posuwał żonę?!
Głos dochodzący z tłumu:
- Naboi ci nie wystarczy.
Kolega opowiada koledze:
- Byłem u lekarza i poprosiłem o syrop od kaszlu,
a on dał mi nie wiem czemu środek na rozwolnienie.
- Zażyłeś ten środek?
- Zażyłem.
- I co, kaszlesz?
- Nie mam odwagi...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
tomasz70
Administrator
Dołączył: 12 Mar 2012
Posty: 345
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 20:46, 18 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
Adwokat pyta swojego klienta:
- Dlaczego chce się pan rozwieść?
- Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach!
- Pije?
- Nie, łazi za mną!
Spotykają się dwaj koledzy. Jeden mówi:
- Ty wiesz, jaka moja żona jest naiwna? Robi sobie prawo jazdy i myśli, że
jej dam samochód.
Na to drugi:
- To jeszcze nic. A moja jaka naiwna! Jutro jedzie do sanatorium, zaglądam
do torby a tam 10 prezerwatyw.
I ona myśli, że ja przyjadę...
Facet umówił się z kolegami na polowanie. W dniu polowania wstał skoro świt,
ubrał się wziął bron, wyszedł przed dom, postał, postał...
i stwierdził, ze nie pojedzie, bo jest za zimno.
Wrócił do domu, rozebrał się i wszedł z powrotem do nagrzanego łóżka i
przytulił się do gorącej zony.
Żona po omacku poklepała go po pośladkach i pyta:
- To ty?
- Yhm, to ja.
- Zmarzłeś?
- Zmarzłem.
- No popatrz, a ten idiota pojechał na polowanie...
Rozmowa dwóch kolegów:
- Słyszałem, że są w sprzedaży takie szkła przez które wszystko wydaje się
piękniejsze, nawet własna żona...
- Znam je już od lat. Są dobre, tylko stale trzeba je napełniać.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Roman102
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 110
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sieradz Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Czw 10:53, 24 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
- Tata, Tata, a kto to jest ta duża pani z marmuru? Tam na pomniku?
- To jest, synku, Dziewica Orleańska.
- A dlaczego Orleańska?
- Bo z Orleanu...
- A dlaczego Dziewica?
- Bo z marmuru.
Na ławce w parku siedzi staruszek i płacze.
Podchodzi do niego przechodzień i pyta:
- Dlaczego Pan płaczesz?
- Synu, mam 88 lat, dwa tygodnie temu ożeniłem się z najseksowniejszą laską w okolicy, ona ma 22 lata, 90/60/90, super gotuje, kochamy się kiedy chcę, wieczorem mi czyta...
- No to o co chodzi?
- Nie pamiętam gdzie mieszkam!
Najbardziej popularny wyraz w języku polskim?????????. Często używa się go jako dodatek do urozmaicenia zdania np. Jaś szedł do, kurwa, sklepu. Kurwa może pełnić w zdaniu różne role, eg. jako przerywnik lub okaz zdziwienia – np. O, kurwa! W wyższejszych sferach można usłyszeć wzmocnioną, szlachetniejszą, nieco archaicznie brzmiącą wersję, np. Nic mi, kurwa, nie wychodzi. Istnieje też angielski sposób zapisu kurwy, używa się go w korespondencji zagranicznej, brzmi on: curvamatch!.
Kurwa może również występować w charakterze interpunktora, czyli zwykłego przecinka, np. Przychodzę, kurwa, do niego, patrzę, kurwa, a tam jego żona, no i się, kurwa, wkurwiłem, no nie?. Czasem kurwa zastępuje tytuł naukowy lub służbowy, gdy nie wiemy, jak się zwrócić do jakiejś osoby płci żeńskiej (chodź tu, kurwo jedna!). Używamy też kurwy do charakteryzowania osób (brzydka, kurwa, nie jest, o kurwa, takiej kurwie na pewno nie pożyczę), czy jako przerwy na zastanowienie (czekaj, czy ja, kurwa, lubię poziomki?).
Wyobraźmy sobie, jak ubogi byłby słownik przeciętnego Polaka bez prostej kurwy. Idziemy sobie przez ulicę, potykamy się nagle i mówimy do siebie: Bardzo mnie irytują nierówności chodnika, które znienacka narażają mnie na upadek. Nasuwa mi to złe myśli o władzach gminy. Wszystkie te i o wiele jeszcze bogatsze treści i emocje wyraża proste O kurwa!, które wyczerpuje sprawę.
Gdyby Polakom zakazać kurwy, niektórzy z nich przestaliby w ogóle mówić, gdyż nie umieliby wyrazić inaczej swoich uczuć. Cała Polska zaczęłaby porozumiewać się na migi i gesty. Doprowadziłoby to do nerwic, nieporozumień, niepewności i niepotrzebnych naprężeń w narodzie polskim. A wszystko przez jedną małą kurwę.
Dziwi jednak jedno – dlaczego słowo to nie jest używane publicznie (nie licząc filmów typu Psy, gdzie aktorzy prześcigają się w rzucaniu kurwami)? Praktycznie nie słyszymy, by politycy czy dziennikarze wplatali w swe zdania zgrabne kurwy. Pomyślmy: o ile piękniej wyglądałaby prognoza pogody wygłoszona w następujący sposób: Na zachodzie zachmurzenie będzie, kurwa, umiarkowane, wiatr raczej, kurwa, silny. Temperatura maksymalna ok. 2 st. Celsjusza, a więc kurewsko zimno, kurwa, będzie. Ogólnie, to, kurwa, jesień idzie.
Pionierski ruch w kierunku wprowadzenia tego wyrazu do publicznych wypowiedzi wykonał wicemarszałek Sejmu RP IV kadencji, Józef Zych – cyt. Stary, kurwa, załatw to jakoś (podczas posiedzenia plenarnego Sejmu). Kurwa to środek prosty, wygodny i powszechnie stosowany w polskim słownictwie. Ot, taka sobie hipoteza. A co, kurwa?
Najtrudniejszym sposobem używanie kurwy jest wplatanie jej wpół słowa, np. Wyszedłem do hiper-kurwa-marketu i było zaje-kurwa-biście. Takie ewolucje wymagają niezwykłej erudycji i elokwencji, jednak osoby, które opanowały do perfekcji trudną sztukę śródkurwienia cieszą się ogólnym szacunkiem i poważaniem, nie tylko wśród znajomych.
Kurwa to jedyne polskie słowo, które można wstawić w każde miejsce w każdym zdaniu. Na potwierdzenie tej tezy wystarczy przytoczyć prosty przykład banalnego zdania Jak masz na imię?. Ponadto, zwróćmy uwagę na fakt, iż użycie kurwy w różnych miejscach w zdaniu nadaje mu zupełnie inny sens.
Kurwa, jak masz na imię? – Tym zwrotem wyrażamy nadzwyczajne zainteresowanie całą sprawą.
Jak, kurwa, masz na imię? – Tego zwrotu użyjemy, gdy bardzo chcemy podkreślić irytację faktem, iż dana osoba do tej pory nie zdradziła nam swojego imienia. Mimo dwugodzinnej konwersacji.
Jak masz, kurwa, na imię? – Taki układ wyrazów w zdaniu zdecydowanie podkreśla naszą niezaspokojoną ciekawość imieniem pytanej osoby.
Jak masz na, kurwa, imię? – Tego tekstu można użyć podkreślając szczególną pogardę dla imienia pytanej osoby i frustrację faktem, że ono w ogóle istnieje.
Jak masz na imię, kurwa? – Tutaj stawiamy proste pytanie, po dłuższej chwili dodajemy kurwa. To doda nam poczucia wyższości i podkreśli naszą rolę w wielkiej grze pytania o imię.
Bardziej zaawansowaną formą jest wstawianie kurwy w kilku miejscach zdania, jest to jednak praktyka zbyt zaawansowana językowo, by ją tutaj opisywać. Aby zgłębić tajniki tej sztuki, zalecamy podpatrzyć słownictwo okolicznych dresów.
Po którym zwrocie szybciej odsuniesz się od kolegi?
mógłbyś się przesunąć?
czy
mógłbyś się, kurwa, przesunąć?
a może
spierdalaj ty jebany lachociągu pierdolony w dupę, bo ci, kurwa, ryj rozpierdolę i cię twoja, kurwa, rodzina nie pozna, kurwa twoja pierdolona mać!
W zależności od społeczności możemy spotkać się z kurwą lub kórwą. W zależności od stopnia wykształcenia spotykamy się z kórwami, kurwami bądź z brakiem kurew (co zdarza się raczej rzadko). Kórwy często chodzą w parze z hójami, chójami, dópami, kótasami i fótbolem.
Słowo powszechne używane i przydatne w Polsce. Z niewiadomych przyczyn jest zakazane w użyciu publicznym, ale kogo to kurwa obchodzi. Zastępuje wiele słów, więc jest słowem nam bardzo bliskim, a szczególnie tym, którzy nie lubią dużo mówić i chcą streścić wszystko w jednym słowie. Po wnikliwych obserwacjach i wielu skargach od pracowników, zarząd naszej firmy postanowił wprowadzić zakaz używania wulgarnego języka w czasie pracy.
Od dzisiaj nie wolno używać w komunikacji wewnątrz firmy słów powszechnie uznawanych za obraźliwe czy wulgarne. Drodzy pracownicy, musicie zdawać sobie sprawę, że bardzo często macie do czynienia z osobami o wiele wrażliwszymi od siebie i używając dość swobodnego języka możecie kogoś urazić czy spowodować u niego nieodwracalne zmiany psychiczne. Ten typ języka nie będzie już tolerowany, a kto się nie zastosuje do tego zarządzenia poniesie surowe konsekwencje.
Aby ułatwić wszystkim „przejście” na akceptowalny dla wrażliwych uszu język Zarząd przygotował podręczna listę zwrotów zamiennych pod nazwą: LEPIEJ POWIEDZ.
Zwroty zostały tak opracowane, że sprawna wymiana pomysłów i informacji będzie możliwa bez straty czasu i wysokiej efektywności komunikacji.
A oto przygotowana na podstawie wnikliwych obserwacji rozmów pracowników lista:
LEPIEJ POWIEDZ: Być może mógłbym dzisiaj zostać po godzinach.
ZAMIAST: Czyś ty ochujał? Co ja kurwa domu nie mam czy co?
LEPIEJ POWIEDZ: Myślę, że w ten sposób nie uda nam się tego zrobić.
ZAMIAST: I tak kurwa do zajebania! Całe życie z kretynami.
LEPIEJ POWIEDZ: Może powinieneś jeszcze to sprawdzić...
ZAMIAST: No i weź tu kurwa tłumacz debilowi...
LEPIEJ POWIEDZ Nie uczestniczę w realizacji tego projektu.
ZAMIAST: A chuj mnie to obchodzi!
LEPIEJ POWIEDZ: Hmmm... To bardzo interesujące...
ZAMIAST: Co ty pierdolisz?
LEPIEJ POWIEDZ: Spróbujemy to jakoś rozplanować...
ZAMIAST: I kurwa dopiero teraz mi o tym mówisz?
LEPIEJ POWIEDZ: On nie jest zapoznany ze sprawą…
ZAMIAST: Jak zwykle był zajęty lizaniem czyjejś dupy.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Roman102 dnia Czw 10:57, 24 Maj 2012, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|